
Kilka dni temu dworzec Warszawa Centralna obchodził 50. urodziny – otwarto go 5 grudnia 1975 roku. Jakże to ważny punkt w „Tatce”!
Kiedy Mała, bohaterka powieści ujeżdżała tam schody ruchome, zgubiła się, a następnie odnalazła, żeby znad pomidorowej móc obserwować dziwnych klientów baru Wars – ta ikona modernizmu miała dopiero 10 lat. I prawdopodobnie też (gdzieniegdzie) pachniała jeszcze nowością.
Na Centralnej Mała badała granice własnego strachu i poznała trochę prawdy o ojcu, dostała tam też coś pierwszy i ostatni raz. No i miała okazję podejrzeć przyszłego pisarza w czynności zakazanej.
A później pod tym dworcem bohaterowie szukają taksówki, która powiezie ich dalej…
PS Na zdjęciu jest „Tatko”.
