A
A teraz A:A-trakcyjne, A-mbitne, A-le też A-nachroniczne, bo z dawnych czasów. I jak widzicie – lekko A-lkoholowe.A-takujcie ten tytuł!
A teraz A:A-trakcyjne, A-mbitne, A-le też A-nachroniczne, bo z dawnych czasów. I jak widzicie – lekko A-lkoholowe.A-takujcie ten tytuł!
Teraz T. T jest T-rzecie od końca w T-ytule mojej powieści. T-o prawdziwe T-sunami T-reści. Mieści się w nim więcej niż można by przypuszczać. T-eraz T-rzeba T-ypować T-ytuł. Chyba już dacie radę.
K-łania się Państwu piękne K – druga od końca litera w tytule mojej powieści. Lubię jej K-ształt, K-olor, a nawet to, że jest trochę K-oślawa. K-ocham ją, prawdę mówiąc.
Moja powieść ukaże się jeszcze w tym miesiącu. Jakimś cudem udało mi się sprawić, że – poza nielicznymi – nikt nie zna jej tytułu… Dziś odsłaniam rąbek tajemnicy. Poznajcie ostatnią literę. Oto „O” – wykonane starą, dobrą techniką szablonu.