Tatko zanurza się w Mieście B., ociera o jego historię. Czasami ta historia jest na wyciągnięcie ręki: zimna jak płyta pamiątkowa na tym podwórzu, innym razem gorąca jak rozgrzana fajerka ze starego pieca.
Wyziewy historii dosięgają bohaterów, chcą kąsać, ale nic z tego. Przecież to było tak dawno i mało kto o tym pamięta.
A może jednak?…
Fot. Izabela Tumas

„Z pewnych miejsc nie wietrzeje nigdy strach, ból i upokorzenie. Przynależą do nich jak przekleństwo i nie znikają, niczym ślady po trądzie. Coś uwalniało się z tej ziemi jak gaz, którego zrazu nie czuć, ale truje powoli i podstępnie.”
(Fragment „Tatki”)
