Pierwsze zdanie

„Grób był pusty…” – tak zaczyna się moja powieść, i trzeba przyznać, że brzmi to jak wyjęte z kiepskiego kryminału. Chciałam, żeby pierwsze zdanie „Tatki” było lepsze, ambitniejsze, może bardziej subtelne. Próbowałam przesunąć frazę z grobem trochę dalej, ale kiedy wpatrywałam się w okno, żeby znaleźć tam odpowiedniejsze słowa, ona znów wracała na początek i …