Centralna

Kilka dni temu dworzec Warszawa Centralna obchodził 50. urodziny – otwarto go 5 grudnia 1975 roku.  Jakże to ważny punkt w „Tatce”! Kiedy Mała, bohaterka powieści ujeżdżała tam schody ruchome, zgubiła się, a następnie odnalazła, żeby znad pomidorowej móc obserwować dziwnych klientów baru Wars – ta ikona modernizmu miała dopiero 10 lat. I prawdopodobnie też …

Trafienie „Exclusiv”

Nie uwierzycie w tę historię. Któregoś dnia (pamiętam dokładnie, że było to w przeddzień wyjazdu na Targi Książki do Krakowa) zrobiłam zakupy w halach targowych w centrum Będzina. Torby załadowałam do bagażnika i chciałam wracać do domu, ale przypomniałam sobie, że miałam zajrzeć do znajdującego się tuż obok butiku. Okazało się, że jego właścicielka jest …

Wąs pradziadka

Skąd u mnie ta nieuleczalna skłonność do książek? Może z tego zdjęcia. Chciałabym je podpisać „mój pradziadek i ja”. Byłaby to jednak prawda w trzech czwartych. Bo owszem, na tym zdjęciu zrobionym we Francji około roku 1925 (w Lille lub Calais) patrzy w przyszłość mój pradziadek, ale dziewczynka obok, która wygląda jak ja, to tylko …

Zżąć

Choćby i najpiękniejsze widoki dalekich zakątków świata nie wyzwalają we mnie niepowstrzymanej chęci pisania… Wystarczy jednak wizyta w tym miejscu, gdzie jako dziecko dostawiałam snopki do mendli, pomagając sąsiadom w żniwach, a zardzewiały mechanizm pamięci wprawia tryby w ruch. Przez chwilę wszystko zgrzyta, obraca się z trudem, ale zaraz łapie rytm i pędzi gładko, jakby …

Cicha noc

 „Pobiegnie przez ulice przyprószone świeżym śniegiem, jeszcze nie rozjechanym przez samochody, pomarańczowym w świetle wyeksploatowanych latarni. Nawet nie odwróci głowy, kiedy będzie mijała dom z jasnego kamienia, skąd tyle razy wybiegała na Ulicę w rozpaczy, i gdzie zbiegała z tłumionym płaczem. Ten dom stoi tam teraz sam, bez lokatorów, zimny i ciemny, opuszczony, przeklęty. Zostawiony …

Pierwsze zdanie

„Grób był pusty…” – tak zaczyna się moja powieść, i trzeba przyznać, że brzmi to jak wyjęte z kiepskiego kryminału. Chciałam, żeby pierwsze zdanie „Tatki” było lepsze, ambitniejsze, może bardziej subtelne. Próbowałam przesunąć frazę z grobem trochę dalej, ale kiedy wpatrywałam się w okno, żeby znaleźć tam odpowiedniejsze słowa, ona znów wracała na początek i …

Po literze

Tak to się stawało: kartka – szablon – odbicie – foto – komputer – tytuł – okładka. Dziś ją zobaczycie! Litery wyodrębniła do książki: Alicja Ferdyn. Dziękuję Ci! Film: Angelika Tumas

Maszyny głos

 Maszyna do pisania z mojego miejsca pracy robi mi ten dźwięk, który zagra pierwsze (od góry!) skrzypce…

Kto go odgadł

Nie da o sobie zapomnieć, to pewne! Jako pierwsza tytuł mojej powieści odgadła na Facebooku Pani Dorota. Nagrodą jest oczywiście książka. Gratuluję!

Brawa

Brawa dla Państwa: Za podjęcie rękawicy – u każdego jej palca ukryta była jedna litera. Za wszystkie próby ustalenia tytułu mojej powieści w mediach społecznościowych, nawet już z dwóch literek, co było karkołomne, ale i frapujące. Za cierpliwość i to, że nie wysłaliście mnie z tymi literami do diabła. A mogły stać się one przyczyną …