Umawiamy się
9 maja 2024 roku – kwitną kasztany, maturzyści w ferworze, i ja w ferworze.Od tamtego momentu mam na głowie umowę wydawniczą, a to znaczy, że po miłych chwilach pozowania z kartkami nad czołem nastąpił niekończący się ciąg czytań, poprawek, wyrazowa i zdaniowa corrida, w której tekst był bykiem a ja torreadorem. Ale była to corrida …