Szepty na „Blizny”

Wychowana w Zagłębiu Dąbrowskim, gdzie ostrość widzenia regulowało się na horyzoncie rozpiętym między hucianymi kominami a kopalnianymi wyciągami szybowymi, mam do przemysłu stosunek niezaangażowany. Co najwyżej, w przypływie żalu, obwiniam go za wyziewy, z którymi byłam złączona pępowiną już od poczęcia. Marta Tomczok, wychowana na Śląsku, jest przemysłem oczarowana i popełniła o nim już wiele …

Jak nie kupiłam „Heweliusza”, ale za to poznałam Janka

Kiedyś był tam sklep z ciuchami, teraz miejsce wieszaków zajęły regały z książkami. Taka zamiana – zupełnie niedzisiejsza. – Wow! – powiedziałam na ten widok, bo z witryny wrzeszczało też, że ceny obniżono do 70%. Toż to więcej, niż upusty wydawcy dla największego z dystrybutorów! A tu w dodatku dla detalicznych czytaczy. Weszłam tylko na …

Odszedł Wiesław Myśliwski

Niedościgły. Czarodziej słowa, mistrz dysput o zwykłych ludziach, które prowokują do wyobrażania sobie całej złożoności świata. „Na traktat zasługuje najbardziej podła codzienność i każdy człowiek, i każde zdarzenie” – mówił w wywiadzie emitowanym 17 stycznia tego roku w TVP Kultura. Dziś zmarł Wiesław Myśliwski, któremu polscy czytelnicy przepowiadali co roku literackiego Nobla. Żal, że nie …

Aci – Vergi

„Casa Museo Verga” w centrum Katanii jest zamknięte już od jakiegoś czasu, nie mogłam więc podejrzeć, w jakich okolicznościach mieszkał i tworzył Giovanni Verga, twórca powieści „I Malavoglia” („Rodzina Malavogliów”), o której młodzież uczy się na lekcji włoskiego. Za to w oddalonej od Katanii o kilkanaście kilometrów miejscowość Aci Trezza, w której pisarz umieścił akcję …

„Umberto”

Dawno, dawno temu napisałam do Umberto Eco. Były to czasy bez Facebooka, z Google jako początkującą wyszukiwarką, a więc zamierzchłe. Gdzieś tak w okolicach średniowiecza, bo przy pisaniu listu zamiast translatora używałam „Wielkiego słownika włosko-polskiego” w wersji papierowej. „Napisałam do Umberto Eco” – to za dużo powiedziane. Po prostu zaadresowałam kopertę do odpowiedniego wydziału Uniwersytetu …

„Książka o (nie)czytaniu”

Najgorsze w tej książce jest to, że tak szybko się kończy. Różnych rzeczy próbowałam, żeby temu zapobiec: udawałam, że pilnie muszę czytać coś innego, brałam zlecenia i znad klawiatury łypałam na obraz Ewy Kuryluk, który zdobi okładkę „Książki o (nie)czytaniu” Justyny Sobolewskiej (Iskry, 2025). Każdy uzależniony lubi taplać się w swoim uzależnieniu, więc i ja …

„Tylko durnie żyją do końca”

Zyta Rudzka krótko pisze. Ale treściwie. Kiedyś zaczęłam podkreślać. Naiwna. Nigdy się tyle nie napodkreślałam. Ale zacięta byłam. Z „Ten się śmieje, kto ma zęby” przepisałam do zeszytu książek przeczytanych tyle Rudzkich zdań, że od razu musiałam zakładać kolejny. Mogłam użyć OCRu, potem wydrukować, szybciej by było. Ale nie, ja piórem muszę. Jak się atramentem …

Dorota Terakowska

DOROTA TERAKOWSKA zmarła 22 lata temu, 4 stycznia 2004 roku. Zawirował świat, kiedy usłyszałam w radiu tę wiadomość. Jak to? Przecież kilka dni wcześniej wymieniłyśmy smsy, DT pisała, że odezwie się jak wyjdzie ze szpitala… Byłam podekscytowana, kiedy zgodziła się mailowo odpowiadać na moje pytania o jej życie i twórczość, co ułatwiło mi pisanie pracy …

„Gołoborze”

Przejście przez „Gołoborze” Macieja Siembiedy jest niczym przechadzka czerwcowym wieczorem przez środek małej miejscowości (w której ludzie żyją z ziemi), i gdzie zza gęstych firanek domy patrzą na drogę pomarańczowymi ślepiami okien. Przyjemnie i ciepło, pachnie sianem, słychać świerszcze i szczekanie psów, ale mróz przechodzi po plecach na wspomnienie zasłyszanych niegdyś zwierzeń: w tamtym domu …

Szesnaście lat pisania

Jestem z Targi Książki w Katowicach od początku. W czasie pierwszych (2011) wstąpiłam do promu kosmicznego (odbywały się wtedy na płycie Spodka), podczas ostatnich – odleciałam. Tyle dobrego i ciekawego się działo. Bardzo dziękuję Wam za spotkania i rozmowy. Czytelnicy „Tatki” wyławiali mnie też w przelocie – w alejkach między stoiskami, dziękując za powieść i …