Szepty na „Blizny”
Wychowana w Zagłębiu Dąbrowskim, gdzie ostrość widzenia regulowało się na horyzoncie rozpiętym między hucianymi kominami a kopalnianymi wyciągami szybowymi, mam do przemysłu stosunek niezaangażowany. Co najwyżej, w przypływie żalu, obwiniam go za wyziewy, z którymi byłam złączona pępowiną już od poczęcia. Marta Tomczok, wychowana na Śląsku, jest przemysłem oczarowana i popełniła o nim już wiele …