3. Zostać tancerką…

Na skrzydełku mojej powieści zamiast zwykłego biogramu są m.in. cztery punkty. W trzecim piszę o tańcu. Tak to mniej więcej wyglądało. 31 stycznia minęła rocznica tamtego występu na Ogólnopolskim Turnieju Tańca o Puchar im. prof. Mariana Wieczystego, jednego z bardziej prestiżowych, więc mi Facebook przypomniał. Było pudło – czyli miejsce na podium.

Skarby z „Tatki”

Trzy lata temu ukazała się książka „Skarby” Patrycji Dołowy (Czarne), która powstała z inspiracji fragmentem mojej powieści „Tatko”. Jak to możliwe? W 2018 roku „Tatko” był u pewnego wydawcy, który ostatecznie odmówił publikacji, a ja przeczytałam wówczas przerobiony fragment mojej książki na warsztatach Babińca w Fundacja Brama Cukermana, które prowadziła Patrycja Dołowy. To był urywek …

W obiektywie Pshemsky’ego

Przemek Kucharski (Pshemsky PhotoGrapher) to mój kolega z podstawówki. Jego przygoda z fotografią zaczęła się stosunkowo późno, ale ciągnie się już dobrych kilka lat. Przemek zdążył też mieć już wystawy swoich zdjęć. Uwielbia te czarnobiałe i w nich się specjalizuje. Te zdjęcia mieliśmy zrobić po spotkaniu autorskim w Sosnowcu, ale pub „Księgarnia” był wtedy zamknięty. …

Dodruk „Tatki”

Dziękuję Wam za zainteresowanie moją książką! Kupiliście prawie wszystko, dziś w sieci można dostać niemal wyłącznie e-book. Kilka egzemplarzy papierowych jest jeszcze na stronie Wydawnictwa Naukowego Śląsk oraz w Księgarni Liber. Dodruk powinien dotrzeć jutro do dystrybutora, a potem będziecie mogli ponownie zamawiać książkę w swoich ulubionych księgarniach. Na lubimyczytac.pl jeszcze mało opinii (mniej więcej …

Inne gratulacje

Autorka „Tatki” pracuje w szkole. Gorzej! Jest szkolną bibliotekarką. A teraz gorzej do kwadratu: ona zawsze o tym marzyła. Kiedy sama chodziła jeszcze do szkoły każdą przerwę spędzała w bibliotece. Mieszkała wtedy w pewnym starym domu z tablicą, o której była tutaj już mowa. Tam, w ciasnym schowku pod schodami prowadzącymi na piętro, założyła swoją …

Umawiamy się

9 maja 2024 roku – kwitną kasztany, maturzyści w ferworze, i ja w ferworze.Od tamtego momentu mam na głowie umowę wydawniczą, a to znaczy, że po miłych chwilach pozowania z kartkami nad czołem nastąpił niekończący się ciąg czytań, poprawek, wyrazowa i zdaniowa corrida, w której tekst był bykiem a ja torreadorem. Ale była to corrida …

Mój sen o Was

Ostatni raz zaspałam do pracy w listopadzie 2004 roku. Pamiętam dobrze, bo jak tylko wstawiłam wodę na herbatę w radiu podano, że PKO BP zadebiutował właśnie na giełdzie. No a potem spiker oznajmił, że jest godzina 8 z minutami, a ja z wrażenia nie trafiłam wrzątkiem do kubka. Rzuciłam się do telefonu – wyobraźcie sobie, …