Daleko od domu
Daleko od domu tylko niektóre rzeczy przypominają (pięknie) człowiekowi, że można usiąść i pisać, inne sprzyjają słodkiemu zapomnieniu o codzienności. No, chyba że na plaży trafi się nagle charakterystyczna żółta okładka do rozpoznania z każdej odległości. Myślę wtedy, że mimo różnych przeciwności i zawirowań z wydawcą Joanna Kuciel-Frydryszak wypracowała sobie doskonałą markę. Tymczasem na Lubimyczytac.pl …