
Niedościgły.
Czarodziej słowa, mistrz dysput o zwykłych ludziach, które prowokują do wyobrażania sobie całej złożoności świata.
„Na traktat zasługuje najbardziej podła codzienność i każdy człowiek, i każde zdarzenie” – mówił w wywiadzie emitowanym 17 stycznia tego roku w TVP Kultura.
Dziś zmarł Wiesław Myśliwski, któremu polscy czytelnicy przepowiadali co roku literackiego Nobla. Żal, że nie mógł się nim ucieszyć.
Będzie teraz opisywał pogaduszki przy darciu pierza o utrzymywaniu w czystości skrzydeł, notesy z wykazami dusz, po które trzeba zejść na ziemię. Takie proste sprawy niebieskie.
Dziś każdy o nim, każdy z nim. A jak komuś nie było dane stanąć obok, to wchodził w jego słowa, cieszył się nimi. Czasami podbierał. Zdanie z jego „Ostatniego otwarcia” pożyczyłam na cytat otwierający mój debiucik.
„Kim jesteśmy, to nie znaczy, czego doświadczyliśmy, przez jakie radości, troski, rozpacze przeszliśmy, przez jakie marzenia, pragnienia, niespełnienia, rozczarowania, zawody. Lecz na ile to wszystko przybliżyło nas do zrozumienia, czym jest nasz los. Los nie jest nam bowiem dany z tytułu urodzenia, dane nam jest tylko życie. Los natomiast to zdolność wyobrażenia sobie naszego życia w wymiarach przeznaczenia. A to bardzo trudne i może nie każdego na to stać.”
Jaką prawdę o śmierci pomyślał przed śmiercią?
Fot. IT
