Rok po Sienkiewiczu literacką nagrodę Nobla odbiera Giosuè Carducci – włoski poeta i historyk literatury. Nie jest mu jednak dane cieszyć się nią zbyt długo – pół roku później umiera. Miejscowość, w której spędził dzieciństwo zastępuje drugi człon swojej nazwy nazwiskiem noblisty – z Castagneto Marittimo staje się Castagneto Carducci.
W centrum tego małego i uroczego, położonego oczywiście na wzgórzu, miasteczka mieści się niewielkie muzeum pisarza. Wstęp wolny. Kilkanaście lat temu odwiedziłam je po raz pierwszy, teraz ledwie przemknęłam, tym razem za rękę z synem.
Nieopodal muzeum natknęłam się na czytającego pana. A ponieważ nic bardziej mnie nie zachwyca, niż widok osób pogrążonych w lekturze, zapytałam co czyta. Książkę o terapii tańcem, ponieważ jako choreograf chciałby jeszcze czymś wzbogacić występ, który przygotowuje. Niebawem okazało się, że Franco Pacella jest również artystą – za jego plecami znajdowała się niewielka galeria, w której wystawia swoje prace. Zbiera mi.in. to, co wyrzuca morze, i przerabia na sztukę. Prace można zobaczyć na jego stronie O tsege spazio Art.
Franco jest autorem zbioru poezji, napisał też „Oltre” – opowiastki o rzeczywistości widzianej z punktu widzenia przedmiotów. Urocze i przyjemnie się czyta. Ilustracje do tej książki wykonała córka – Daisy Pacella. Książkę kupiłam, a potem zrobiliśmy sobie zdjęcie: ja z „Oltre”, Franco z „Tatką”.











