Cud świata

Bibliotekarskie nogi pospołu z bibliofilskim sercem zaprowadziły mnie do najpiękniejszego miejsca w Lucce, a Porta San Pietro sprzyjała temu okazaniu. Już, już miałam wchodzić do całkiem nowej księgarni Mondadori, kiedy za arkadami i stolikami, przy których w gęstym upale zastygli turyści podłączeni gremialnie do Aperola, zauważyłam ten absolutny cud świata.

Nie pachniało tam ani pizzą, ani świeżo mieloną kawą, tylko stęchlizną i kwaśnym papierem. Mniam. Zobaczyłam bancarelle i przepadałam, bo za zakrętem objawiła mi się kontynuacja tych stoisk. A jak już wróciłam do żywych wpadłam na kolejną księgarnię w historycznych okolicznościach pomieszczenia.

Tymczasem w Lucce trwa organizowany od 98 roku Lucca Summer Festival, na którym za tydzień zatańczy, śpiewając, JLO. Wystąpi na ogromnej scenie tuż przy murach miasta. Rzuciłam okiem na występujących w poprzednich latach artystów i żałuję bardzo, że nie było mnie w tym miejscu dokładnie 23 lata temu, bo 15 lipca śpiewał tam David Bowie…. 🖤