Jak nie kupiłam „Heweliusza”, ale za to poznałam Janka

Kiedyś był tam sklep z ciuchami, teraz miejsce wieszaków zajęły regały z książkami. Taka zamiana – zupełnie niedzisiejsza. – Wow! – powiedziałam na ten widok, bo z witryny wrzeszczało też, że ceny obniżono do 70%. Toż to więcej, niż upusty wydawcy dla największego z dystrybutorów! A tu w dodatku dla detalicznych czytaczy. Weszłam tylko na …

Stos

Przypomniałam sobie dlaczego lata całe nie pisałam, chociaż zawsze o pisaniu i publikowaniu roiłam. Otóż zawsze skutecznie powstrzymywał mnie ten widok. Ujrzałam go ponownie w jednym ze sklepów wielkopowierzchniowych. Kiedyś co tydzień robiłam tam zakupy. Wczoraj byłam pierwszy raz od lat, bo nie mieszkam już w pobliżu. Będąc młodą bibliotekarką nieustannie zbierałam z uczniami makulaturę. …